Aktualny czas: 16.07.2020, 19:01 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Uwaga!!! GoDaddy, u którego od 10 lat mamy hosting, znów się do nas przyczepił. Tym razem jednak nie chodzi o samo magazynowanie cudzych plików, a że w ogóle magazynujemy pliki, co ponoć jest niezgodne z ich regulaminem i zasadami korzystania z usługi. Aby minimalizować straty, póki co usunęliśmy całkowicie anime, bo do tego najbardziej się przyczepili. Nic już nie da się pobrać/obejrzeć, oczywiście backup jest zrobiony. Nie wiadomo jednak, czy jutro przejdziemy rewizję pomyślnie, jeśli nie, strona, forum no i przede wszystkim reader - mogą być czasowo wyłączone. Czy uda się zachować reader i na jak długo nie wiemy, pozostaje mieć taką nadzieję.
Odpowiedz 
[Załogi] [Soft Roleplay] Luźne Gatki
Autor Wiadomość
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 5,197
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #11
RE: [Soft Roleplay] Luźne Gatki
-O, dzięki... A CO ŻEŚ TY MIE NALAŁ! - Szczery prawie by się rozpłakał, gdyby nie to, że nigdy nie płakał przy ludziach. Piwo mu łachudra przyniósł! Przegnać na cztery wiatry i grabiami zaorać! Tak ciężko zapamiętać, że ktoś nie chce pić alkoholu? No nic, trudno. Znając Karpipyska, pewnie chciał dobrze. Na przykład myślał, że to poprawi mu nastrój, albo urosną mu od tego nogi. Wszystkie najgorsze rzeczy działy się wśród Sogesów zazwyczaj wtedy, gdy ryboludź chciał jak najlepiej.
Szczery zamyślił się, jak może spożytkować nabyty trunek tak, aby się nie zmarnował. Jego wzrok spoczął na piracie czy żeglarzu, któremu Rustrey w dość obsceniczny sposób odebrał przyjemność z pobytu w tawernie. Chcąc jakoś wynagrodzić mężczyźnie nieprzyjemność, która go napotkała, Szczery zwalczył wizję opętanego krwiożerczą żądzą zemsty pirata który na jego pierwsze słowo rozbija mu kufel na głowie (typowa wizja czarnowidzenia Szczerego) i podszedł do jego stolika.
- Proszę... - niepewnie podał zaskoczonemu marynarzowi kufel ze schłodzonym trunkiem - Bardzo przepraszam za kolegę... On nie chciał... Znaczy chciał, na pewno, ale to nie jest zły człowiek... Chyba.
Szczery pozwolił sobie na lekki uśmiech, gdy mężczyzna z wypisaną na twarzy wdzięcznością uniósł kufel ku niemu, przepijając jego zdrowie i wychylił gwałtowny, głęboki haust...
Uśmiech Szczerego zniknął w tej samej chwili, w której ów mężczyzna wypluł z rozmachem piwo i z wypisaną na twarzy nienawiścią faktycznie zdzielił chłopaka w łeb kuflem. Padający na podłogę Szczery, który zdążył już pomyśleć "Nienawidzę mieć racji...", usłyszał wykrzyczane w furii słowa:
- ZIMNE, GAZOWANE PIWO! NIENAWIDZĘ ZIMNEGO, GAZOWANEGO PIWA!

[Obrazek: THQjwD2.jpg]

03.03.2016 01:05
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Ponury Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,908
Dołączył: 03.07.2013
Skąd: tan zapach?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #12
RE: [Soft Roleplay] Luźne Gatki
Ponury spojrzał na jakiegoś buraka w dresie z bejsbolem u boku (ORZI). Wyzywał go na piwny pojedynek! Do tego na czas!
- Ej kolego. Nie wiem kim jesteś, ale jedno Ci powiem. PIWA! NIE! PIJE! SIĘ! NA! CZAS! - Krzyknął ze wściekłością. I dodając spokojnie - Alkohol należy smakować. Delektować się goryczką piwa. Patrzeć jak pęcherzyki gazu unoszą się pomalutku od dna tworząc pianę na powierzchni. - Mężczyzna upił łyk. - Aaaa! Tego mi było trzeba! Dawno już nie piłem tak przedniego trunku! Dzięki Ci cna barmanko! Twe piękne dłonie nalały do tego wspaniałego kufla napój godny najznamienitszych kiperów! - Ponury na chwilę zapomniał o wyzwaniu jakie dostał i pił spokojnie swoje piwo rozkoszując się smakiem.

[Obrazek: Nowy_obraz_mapy_bitowej.jpg]
WYBIERZ WARTOŚCIOWE FRANKY!!!
03.03.2016 08:16
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
okiren Offline
Soul Mama
Załoga Nakama

*
Liczba postów: 5,077
Dołączył: 23.11.2011
Skąd: Kanadowo
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #13
RE: [Soft Roleplay] Luźne Gatki
Okiren szła przed siebie patrzęc w górę na wiecznie zielone zarośla, palmy oraz pnącza i dziękowała w duchu, że karczma znajdowała się tak blisko plaży.
- Ale i tak, znając ich, rozpełzną się zaraz każde w swoją stronę i...- jakieś leśne stworzenie wydarło się parę kroków od niej i uciekło w głąb lasu.
- Jak nic zostaniemy tu przez miesiąc - westchnęła i poprawiła przewieszony przez ramię parciany worek, z którego wystawała owinięta różową chustką "rękojeść".
Gwar z karczmy dało się słyszeć już na długo przed chwyceniem klamki drzwi. Wzięła jeszcze jeden głęboki wdech dla rozluźnienia i zostawiwszy za sobą trapiące ją obawy, weszła do środka. Prócz Devzana, którego spodziewała się zastać przy ladzie, zasiadało tam sporo niecodziennych osobników. Tak ją zaintrygowali, że aż zawiesiła na nich dłużej oko. Szczególnie ryboludź wyróżniał się z tłumu. I ogromny, obwieszony żelaztwem mężczyzna, który zdawał się z jakiegoś powodu przerażony na widok rybich oczu wcześniej wspomnianego jegomościa. W sumie oblany piwem blondyn leżący na podłodze też był dość zastanawiającym zjawiskiem... Odpędziła ten obrazek, szybko potrzącając głową na boki. I tak bym nie zrozumiała - stwierdziła.
W końcu ją wypatrzyła. Siedziała w kącie przy stoliku z jednym krzesłem. Swoim - Pewnie sama odstawiła pozostałe - pomyślała. Na stole stały dwie puste szklanice o zastanawiająco zielonym zabarwieniu.
Okiren bliżej do lady i machnęła w stronę barmanki zza stłoczonej tam klienteli.
- Można dzbanek prosić?

[Obrazek: lZA4kVo.gif]
03.03.2016 08:49
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Orzi Offline
Yuusha
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 3,867
Dołączył: 11.05.2011
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 10%
Post: #14
RE: [Soft Roleplay] Luźne Gatki
"- Ej..."

Taką część przemówienia Ponurego usłyszał Orzi zanim wyzerował swój kufel. A przy okazji także kufel Karpipyska i kolejny obok niego, co do którego nie miał pojęcia kto może być właścicielem. Po skończonym piciu beknął głośno, spojrzał na swój zegarek naręczny (który od dobrych kilku miesięcy nie działał), po czym zakrzyknął tryumfalnie:

- NO-WY-RE-KORD! Trzy kufle piwa w 3,78 sekundy! To o 0,13 szybciej niż w zeszłym miesiącu! Jestem najlepszy, jestem czempionem tego sołectwa, jestem... Jestem...

W tym momencie zbyt duża ilość wpompowanego jednocześnie gazowanego trunku zaczęła oddziałowywać wątłe ciało na samozwańczego czempiona. Orzi poczuł skręcający ból w żołądku i runął z krzesła na podłogę, tuż obok swojego wicekapitana.

- Aach, to nic... Siemasz Szczery, jak mija dzionek? - wysapał zwijając się po podłodze.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.03.2016 12:13 przez Orzi.)
03.03.2016 10:36
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Ponury Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,908
Dołączył: 03.07.2013
Skąd: tan zapach?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #15
RE: [Soft Roleplay] Luźne Gatki
- HA! A nie mówiłem! - Ponury dalej rozkoszował się piwem oraz widokiem zwijającego się z bólu Orziego oraz półprzytomnego Szczerego.
- Ej, ryboludzie [Eikichi] znasz tych agonalnych ludzi, jest za nich jakaś nagroda?

[Obrazek: Nowy_obraz_mapy_bitowej.jpg]
WYBIERZ WARTOŚCIOWE FRANKY!!!
03.03.2016 11:01
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Eikichi Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,343
Dołączył: 31.07.2011
Skąd: San Escobar
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #16
RE: [Soft Roleplay] Luźne Gatki
- Żadni tam agonalni, zaraz ich się na nogi postawi. - Karpipysk rozejrzał się po sali, zobaczył duży stolik do którego podeszła przed chwilą jakaś nowa persona, kobieta która zamówiła dzbanek, pewnie pełny, nie wiadomo jednak czego.
Eikiczi potruchtał bliżej stolika przy którym siedziały owe dwie damy, obok niego stało kilka krzeseł, które szybko przysunął do mebla. Następnie podszedł do barmanki i zamówił kilka dużych piw oraz herbatę.
- I coś mocnego dla tego dużego faceta z łańcuchami, on o suchym siedzieć nie może.
Podszedł do leżących Orziego i Szczerego i spróbował ich postawić na nogi.
- Chodźcie panowie, musicie usiąść i się czegoś napić. Ty Orzi powinieneś i to jak najszybciej wypić więcej piwa, wypcha ten ból z Twojego brzucha raz dwa, mówię Ci.

[Obrazek: sygnajpg_qnexeaw.jpg]
03.03.2016 12:11
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Ponury Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,908
Dołączył: 03.07.2013
Skąd: tan zapach?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #17
RE: [Soft Roleplay] Luźne Gatki
- Na ból brzucha najlepsza jest lewatywa! Lewatywa z piwa!
Ponury pił kolejne piwo zastanawiając się ile mogą być warte te osoby, w końcu był łowcą nagród!
- Ej, to są coś warci czy nie? - Rzucił od niechcenia "w tłum".

[Obrazek: Nowy_obraz_mapy_bitowej.jpg]
WYBIERZ WARTOŚCIOWE FRANKY!!!
03.03.2016 13:05
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 6,049
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #18
RE: [Soft Roleplay] Luźne Gatki
Fresh zobaczył szyld na oberży "Luźne gatki". O, to coś dla mnie - pomyślał i przestąpił próg przybytku. Spóźniony bo jakże inaczej, wszedł do środka mężczyzna nie grzeszący masą, z fryzem zaczesanym do góry i zatrzasnął za sobą drzwi.
- Ależ piździ na tym dworze! - Okrył się szczelniej kurtką.
- To było coś więcej na dupsko założyć! - odkrzyknęli mu pierwsi klienci siedzący od strony drzwi, którzy zobaczyli kontrowersyjnego nieznajomego.
Jedni zbyli go śmiechem inni mniej grzecznie, ale czego oczekiwać, po takim przybytku.
- No co za pojeb. Na dworze pizga, a ten w majtach sobie łazi - kręcili głowami z dezaprobaty.
W istocie osobnik ten, zwący się Don Fresh, kurtkę co prawda miał, ale jego klejnoty były zakryte tylko jednym materiałem. Co prawda od wewnątrz ocieplanym, ale tego nikt nie musiał wiedzieć. Strój był dość kontrowersyjny, bo kto to widział, żeby po mieście paradować w samych gaciach? Fresh jednak darzył wielkim szacunkiem Franky'ego z załogi Słomkowej i wziął sobie za pukt honoru chodzić jak on... w gaciach. A że mimo usilnych prób, kończących się na nie jednym wyziębieniu organizmu, uodpornić do końca na zimno się nie mógł, to i zdecydował sobie je trochę ocieplić. Nogi lepiej znosiły niższe temperatury.
Poczłapał do przodu rozglądając się spod swoich wyczapisnych czarnych okularków. Nikogo nie poznawał. No dobrze, rzucił mu się w oczy Ponury, ale w tym miejscu wolałbym się do tej znajomości nie przyznawać. Zrobił kilka kroków dalej i zauważył zmieszanie na twarzy kelnerki, która rozdawała trunki. Na jej twarzy pojawił się rumieniec. Speszona wyglądem nowego klienta zakryła nieco twarz tacką. Odruchowo spojrzał na dół zobaczyć, czy nie zaczyna coś mu z gaci wystawać, ale wszystko było w porządku. Podszedł do baru i uderzył pięścią w stół.
- Butelkę Coli poproszę!
- Za chwilę - Barmanka krzątała się jak w ukropie nalewając trunek innym gościom przy barze, który byli przed Freshem. Trzeba był przyznać, że oberża przeżywała prawdziwe nawiedzenie. Gdy już klienci otrzymali upragnione napoje mogła poświęcić nieco więcej uwagi nowemu klientowi. Fresh miał to szczęście, że bar był wysoki i nie widziała go od pasa w dół, bo najpewniej mokrą szmatą w gębę by zarobił za nieobyczajowy ubiór. Różni klienci wchodzili do tego baru, ale wszystko miało swoje granice.
- Przepraszam, co pan chciał? - nie kryła, że w ferworze zamówień kompletnie go nie dosłyszała. Jej świadomość zarejestrowała tylko informację, że jest nowy klient.
- Coli! - Fresh nie należał do tych ciepliwych.
- Przykro mi ale to nie jest jakiś zasrany bar mleczny, tu się pije alkohol! - warknęła barmanka na co Fresh zrobił wielkie oczy, bo takiej ostrej reakcji się nie spodziewał.
- To - zmieszał się i zaczął się jąkać. Nie radził sobie dobrze z pewnymi siebie kobietami. - To może by mi panienka tak zrobiła... - zaczął nerwowo łączyć oba palce wskazujące - drinka z colą?
- To mogę - rozpogodniała i zrobiła trunek.
Fresh tylko sie zastanawiał, jak stamtąd teraz odcedzi alkohol.
- Tylko niezadużo tego alkoholu - dodał niepewnie, widząc, że kobieta uniosła brew - Bo, bo ja samochodem, znaczy statkiem jestem.

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.03.2016 13:18 przez Komimasa.)
03.03.2016 13:15
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 5,197
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #19
RE: [Soft Roleplay] Luźne Gatki
-Szszesss Osszsziii - wybełkotał Szczery, macający po kolei językiem wszystkie zęby, w rutynowej kontroli po otrzymaniu ciosu w mordę. Siedzący wokół przy stołach, czy przybywający do baru ludzie kręcili z dezaprobatą głowami, lub śmiali się z niego, gdy mając problem ze wstaniem, bełkocząc coś do drugiego mężczyzny oszołomiony leżał na podłodze, ociekając piwem którym zdążyły prześmierdnąć mu ubranie i włosy . Słowem - najgorszy typ alkoholika! Ogólna wrzawa i wesołość narastająca wokół Szczerego i próbującego go podnieść Karpipyska nie mogła nie przyciągnąć uwagi barmanki, która również zinterpretowała tę sytuację cokolwiek na opak.
- Zabieraj tych swoich kumpli moczymordy i wynocha! - zawołała do niewysokiego Ryboludzia, gdyż choć nie miała problemu z pijanymi ludźmi (inaczej dość mocno rozminęłaby się zawodowo), to jednak etap leżenia w kałuży i bełkotania był tym do którego nie miałą już cierpliwości.
- Aaae ja nis przeciesz... - próbował bronić się Szczery, po czym westchnął ciężko. I jak tu ma być dobrze, jak z każdej strony szykany i niesłuszne oskarżenia? Trudno, on swoją dumę ma! Nie będzie go od moczymord wyzywała, zamiast słuchać tych potwarzy to on woli już samemu Wałęsać się na dworze. Z pomocą kompana wstał w końcu i tylko lekko chwiejnym krokiem, z zadartą dumnie głową, wymaszerował aby pokręcić się nieco po podwórzu knajpy i generalnie zbadać teren.

[Obrazek: THQjwD2.jpg]

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.03.2016 17:55 przez Szczery.)
03.03.2016 15:22
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Redrey Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,279
Dołączył: 26.03.2009
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #20
RE: [Soft Roleplay] Luźne Gatki
Rustrey popijał sobie w nerwach browarka, gdy kątek oka zauważył, że Szczery jak zwykle wziął się za sprzątanie bałaganu po swoich kompanach. Spokojnie obserwował jak blondyn dostaje kuflem, od tego parszywego marynarza. Gdy Karpipysk pozbierał kolegę z podłogi i razem opuścili lokal od razu wyzerował swoje piwo i złowrogo wpatrywał się w stolik delikwenta. Wyczekał moment, gdy ten pójdzie do toalety. Wyzerował kolejne piwo, które nie wiadomo skąd się przed nim pojawiło i ruszył za oprawcą. Chwilkę mu to zajęło. Po skończonej robocie umył ręce przejrzał się w lustrze i wrócił do baru. Bez Karpipyska w okolicy mógł w końcu poczuć się swobodniej. Wtem zdał sobie z czegoś sprawę.
- Cholera miało być jedno piwo! A już i tak nic z tego.
Zajął miejsce obok dziwnego gościa w gaciach spojrzał na jego szklankę i za intrygowany drinkiem postanowił zamówić to samo. Pół golas rzucił mu dziwne spojrzenie, ale póki co się nie odzywał. Rustrey zagadnął do barmanki:
- Słyszałem, że kolega remont proponował? Niech, że się pani zlituje i nie korzysta z jego usług, bo ja niestety jestem w pakiecie.
- Niestety, wizja nowego baru tak mi się spodobała, że już z kolegą umowę spisała...
- Jakiś koleś utknął w muszli klozetowej! Widać tylko głowę! Pomóżcie mi go wyciągnąć, bo już się podtapia! - przerwał randomowy klient, który właśnie próbował skorzystać z toalety.

03.03.2016 17:33
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama