Aktualny czas: 18.02.2019, 09:19 Witaj! (LogowanieRejestracja)

W końcu możemy zaprezentować kolejny rozdział przygód Słomkowych: - 930 Zapraszamy do czytania:)
Odpowiedz 
Znajdź Szpiega!
Autor Wiadomość
Imithe Offline
Feniks^
Pirat

*
Liczba postów: 992
Dołączył: 23.12.2009
Skąd: pajęczyny myśli
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #611
RE: Znajdź Szpiega!
Kolega mnie podwiózł^^

Komimasa, czy nie lepiej posiedzieć z nakamą, niż tutaj?

"Niewiedza to błogosławieństwo."
"W życiu nie można mieć wszystkiego, ale trzeba się umieć cieszyć, z tego co się ma."
"Ponura prawda dopada mnie zawsze, kiedy daje się zwieść złudnej nadziei"
15.02.2019 16:13
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 5,762
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #612
RE: Znajdź Szpiega!
Pewnie, że lepiej, ale człowiek nie zawsze posiada ten luksus, że może sobie wybrać, gdzie chce być.

Grigorij, czy uważasz czas tu spędzony za niekoniecznie dobrze spożytkowany?

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


15.02.2019 20:47
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Grigorij Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 3,346
Dołączył: 30.03.2009
Skąd: Super Bale Całą Noc
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #613
RE: Znajdź Szpiega!
Gdybym był gdzie indziej i tak w tym czasie bym robił to samo.

Ej, Kiczi, nie chciałbyś się na coś poskarżyć?

[Obrazek: vYg1BTA.png]
15.02.2019 21:17
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Eikichi Online
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,185
Dołączył: 31.07.2011
Skąd: San Escobar
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #614
RE: Znajdź Szpiega!
Drogo tutaj.

Komi, jest coś co najbardziej CI się tutaj podoba?

[Obrazek: sygnajpg_qnexeaw.jpg]
16.02.2019 09:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 5,762
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #615
RE: Znajdź Szpiega!
Grunt robi się gorący pod nogami, także nie ma co, zatrzymuję grę. Jesteśmy w hotelu?

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


16.02.2019 09:56
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 4,973
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #616
RE: Znajdź Szpiega!
Hotel "Żebraczy przytułek" w Radziszewicach przeżywał właśnie drugi renesans, choć jego wyposażenie przywodziło na myśl raczej trzeciego Gierka. Nie sprzętem jednak zdobywa się uznanie w drapieżnym świecie usług turystycznych, a legendą. Tą natomiast lokal mógł się poszczycić jak mało który. Mało który hotel dysponował bowiem w swej przeszłości historię tak mroczną i wstrząsającą, jak podwójne morderstwo nowożeńców. Co prawda to nie nastąpiło w samym hotelu, a jedynie w drodze do niego, ale to nie przeszkadzało właścicielowi, Krzysztofowi Monopolowemu, reklamować swojego przybytku jako dokładnie tego miejsca, gdzie nastąpiła ludzka tragedia, ba, swój najdroższy (nie mylić z: "najlepszy", taki bowiem wśród absolutnie przeciętnych pomieszczeń absolutnie nie istniał) pokój, Tapczanowy Raj, reklamował właśnie jako scenę zbrodni, a za odpowiednią dopłatą nawet podnosił dywan aby pokazać zaciekawionym gościom plamę czerwonej farby, swego czasu umieszczoną tam w charakterze krwi ofiar. Interes więc kwitł, zwłaszcza odkąd zwolnił tego starego pijaka, Mariana Stepowego, który po kielichu miał przykry zwyczaj mówienia gościom prawdy o morderstwie. Pozbawione zdrowego rozsądku i szacunku dla ofiar zbrodni, pary uderzały do "Żebraczego przybytku" drzwiami i oknami. Dodajmy, że niekoniecznie i nie zawsze pary uświęcone stosownymi sakramentami, a nawet im przeczące. Nie był to jednak problem dla hotelu, który umiał zadbać o dyskrecję.
Czyżby?
- Jasna cholera! W dupę węża! Niech to gangrena zeżre! - wrzeszczał opętańczo właściciel hotelu, przy każdym bluzgu rzucając na blat stołu kolejną płachtę "prasy" zwanej potocznie brukowcem - Niech dunder świśnie was wszystkich! Jasny gwint!
Sytuacja nie była kolorowa, za to zdjęcia widoczne na stronach już owszem. Było widać na nich bardzo dobre ujęcia par, nie zawsze różnej płci, za to zawsze pozamałżeńskich. Doprawdy, śliczne zdjęcia, na których było widać wiele talentu. I bardzo mało ubrań.
-Ja was zaskarżę! - do pokoju zebrań szturmem wparowała Enna Stone (a tak naprawdę Wiesława Skoczypąs), robiąca karierę w hollywoodzie, polska aktorka. Za nią do pomieszczenia wsunął się jej menager, Daniel Zpolakowicz. Zaskakująco nieśmiało jak na kogoś, kto minionego weekendu dziarsko wymachywał przyrodzeniem na hotelowym balkonie. Obojga nikt nie musiał przedstawiać, byli znani zebranym aż za dobrze, i to nawet nie jako sławy świata rozrywki, nawet nie jako klienci, a jako bohaterowie jednego z ostatnich wydań Super-Pośpiesznego. - Wy zniszczyliście mi moją przyszłość, moją karierę!
- I małżeństwo... - mruknął cicho Zpolakowicz, zakłopotany tym że to on musiał jej o tym przypomnieć.
- Pracujemy nad tym, by znaleźć winowajcę, łaskawa pani! A teraz bardzo proszę, trwa tutaj narada... - spróbował zapanować nad sytuacją Grigorij, Ukrainiec zatrudniony w hotelu w charakterze ochrony. Celebrytka ani myślała usłuchać, ale on miał nóż na gardle, i tak groziło mu wylanie lada dzień w związku z ostatnimi aferami, teraz musiał więc zrobić wszystko aby udowodnić swoją przydatność. Zdołał w końcu przekonać Ennę do opuszczenia pomieszczenia, ale kosztowało go to cały zapas chałwy, jaki będzie dostawać z domu przez najbliższy rok. Nie uspokoiło to jednak Monopolowego, który wciąż ciskał gromy.
- A żebyśta się tak w nocy obesrali i trzy razy obrócili! Afera za aferą, to nie może być przypadek! To musiał być ktoś z was! - krzyczał, pluł i wyklinał, po czym oskarżycielsko skierował swój palec na Eryka Kiciaka, który siedział przy stole i czyścił obiektyw - Ty! Ciebie zawsze widzę z aparatem, jak się kręcisz po hotelu! To musiałeś być ty!
- A ja po raz trzynasty już panu mówię... - wycedził przez zęby wspomniany, powoli tracąc cierpliwość - że przecież jestem hotelowym fotografem, to co mam mieć? Kaszankę? No i ja fotografuję tylko nowożeńców i takie tam, a po pokojach się nie szlajam! A to o zdjecie, to w pokoju jest. Jakaś pokojówka musiała w ukryciu zrobić!
- Wypraszam sobie! - zawołała Marianna Imiesłów, nadzorczyni niezłomnego korpusu Niewidzialnej Ręki, potocznie zwanego pokojówkami - Żadna z moich dziewcząt nie zniżyłaby się do takiego poziomu! Osobiscie dbam o ich szkolenie i w życiu! To na pewno któryś z windziarzy...
Wszyscy zaczęli się kłócić, przekrzykiwać, wzajemnie oskarżać. Tylko jedna osoba nie brała w tej przepychance udziału. Młoda dziewczyna, Marta Ryczałt, która od dwóch miesiecy pracowała w charakterze pomocy kuchennej. Nie uczestniczyła w dyskusji, zbyt bowiem była zajęta rozmyślaniem, co się stało z Kamilem Masłowskim, tym dobrze ułożonym, choć zdecydowanie zbyt chudym człowiekiem, który tak ochoczo odwiedzał ją w kuchni, zachwalając jej potrawy. Był zabawny, dobrze wychowany i do tego zdecydowanie umiał docenić dobrą kuchnię, a takich ludzi lubiła najbardziej. A jakie piękne robił zdjęcia swoim aparatem! Miała nadzieję, że gdziekolwiek teraz jest, dobrze się odżywia, biedaczek.

[Obrazek: THQjwD2.jpg]

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.02.2019 14:26 przez Szczery.)
16.02.2019 13:58
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama