Aktualny czas: 22.08.2019, 01:28 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Znajomość języków
Autor Wiadomość
Murgrabia Offline
Taka niedobra ja
Pirat

*
Liczba postów: 3,794
Dołączył: 14.04.2012
Skąd: Biesia Kraina
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #31
RE: Znajomość języków
Migowy jest językiem, którego chyba najbardziej bym się chciała nauczyć. No ale podobnie jak Nami, jestem językowym beztalenciem. Nie potrafię się systematycznie uczyć, co przy nauce języków jest raczej ważne i nie potrafię się uczyć na pamięć. Z kolei to, czego uda mi się nauczyć bardzo szybko zapominam. Niemieckiego uczyłam się od wczesnej podstawówki po maturę, którą, mimo że podstawową, to napisałam przyzwoiciej niż bym się spodziewała. Aż się dopytywałam mojej wychowawczyni, germanistki swoją drogą, czy na pewno moje wyniki mi dała, bo w niemieckim zaliczyłam największy skok między wynikiem próbnym i majowym (choć na pewno nie była to jej zasługa, a bardzo fajnej korepetytorki). Również fajną germanistkę miałam w gimnazjum. I naprawdę lubię ten język i uczyło mi się go najłatwiej, ale co z tego, skoro nie używając go już po liceum umiem tyle, co nic. Angielskiego na dobrą sprawę uczyłam się w liceum i na studiach, ale brakowało mi podstaw i się to tak ciągnęło. A nasza anglistka na studiach była beznadziejna, co twierdził każdy, nie ważne na jakim poziomie miał zajęcia. Angielska gramatyka jest dla mnie czarną magią i jestem nań mocno odporna. Żeby było zabawnie, w indeksie mam zdany egzamin (na 3, ale jednak) na poziomie B2 XD a nie umiem nic, naprawdę nic. Mangi mogę jedynie czytać, bo mi resztę obrazek dopowie Tongue Na studiach miałam jeszcze rok rosyjskiego i rok hiszpańskiego. Języki bardzo fajne, prowadzące bardzo fajne, zwłaszcza iberystka, ale o ile z rosyjskiego przynajmniej zdałam egzamin (i umiem co najwyżej teraz cyrylicę), o tyle gramatyka hiszpańska znowu jest dla mnie czarną magią. I jeżeli wydawało mi się, że ją jednak ogarniam, to egzamin powiedział mi dobitnie, że tylko mi się wydaje. Do słówek wszelakich nigdy nie miałam pamięci, więc... Nie pisane jest mi bycie poliglotą. Jeżeli przynajmniej polski w dobrym stopniu opanuję, by się wyzbyć błędów różnych (a przez internety i opatrzenie się robię ich raczej więcej), to będzie dobrze Undecided

Moim zdaniem nauczyciel ma spory wkład w naukę danego języka. Z niemieckiego, hiszpańskiego i rosyjskiego miałam bardzo fajne nauczycielki i te języki lubiłam i lubię, choć dalej nie umiem. Anglisty nigdy nie miałam dobrego, przez co jestem do tego języka szczególnie zrażona. Zwyczajnie go nie lubię.

[Obrazek: GwnW5Ko.png]
Sakazuki uczyniło ich braćmi,
Sakazuki braterstwo to przerwał.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.11.2014 20:14 przez Murgrabia.)
09.11.2014 19:29
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Czinczilla Offline
Supernova
Pirat

*
Liczba postów: 904
Dołączył: 21.10.2013
Skąd: Poznań
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #32
RE: Znajomość języków
Znajomość języków obcych to cudowna sprawa ^^

W szkole podstawowej miałam tylko lekcje niemieckiego, za tym językiem akurat średnio przepadałam. Co prawda szło mi dobrze, nigdy nie schodziłam poniżej 4, ale nauczyciel był ostry, a ja się go troszkę bałam, więc zawsze byłam wykuta na blachę XD W liceum kiedy przyszło do wybierania języka, to nie chciałam już brać niemczura, czy to ze względu na uprzedzenie, czy to dlatego, że nie lubię "brzmienia" tego języka Tongue

Jako że w podstawówce nie było lekcji angielskiego, mama zorganizowała mi prywatne lekcje w domu. Wtedy strasznie nie chciałam mieć tych korków, po co to i wgl. Nauczycielka okazała się bardzo miła i jakoś się przyzwyczaiłam Smile Brałam u niej lekcje aż do matury, podczas tego okresu bardzo się ze sobą zżyłyśmy i teraz tęsknię za nią ;_____; Wgl kiedy miałam problemy finansowe to ta pani mnie za darmo uczyła ;_________________________; Po prostu złota kobieta! \o/
W gimbazie i liceum już angielski miałam i dzięki tym prywatnym lekcjom zawsze trafiałam do bardziej zaawansowanej grupy. Co z tego, jak zajęcia były dupnie prowadzone D: W gimbie babka dawała się urobić jak chcieli uczniowie (do dzisiaj pamiętam jednego gnoja, co dostał na koniec 5, bo stał nad nią i jej kazał tak wpisać .__. ). W liceum to już tragedia była - babiszon przypominający z wyglądu krasnala ogrodowego i mówiący z akcentem niemieckim :OOO Słuchać tego nie można było. Nie nauczyła mnie niczego. NICZEGO! D:
Ogólnie ujmując, bardzo lubię ten język, ale nie przepadam za uczeniem się go w szkole/na studiach - mam z tym złe doświadczenia (chociaż na uniwerku nie jest najgorzej). Po 8 latach nauki, jestem całkiem zadowolona z mojego poziomu. Angielski daje wiele możliwości - mogę czytać różne artykuły itp. (np. SBS, które są tłumaczone dopiero w tomikach, z reguły nie stać mnie na ich kupno), oglądać seriale/anime po angielsku lub z eng napisami, bo polskie tłumaczenia zrobiły dzieci z podstawówki za pomocą google tłumacza, pograć w coś w wersji oryginalnej i wiedzieć o co chodzi XD

W liceum byłam w klasie, gdzie drugim językiem był hiszpański. Przez pierwsze półtora roku było świetnie, babka nas pytała co lekcję ze słówek, wszystko się pamiętało, no i w ogóle, zajęcia były ciekawe i prowadzone w miłej atmosferze. Później nauczycielka zaciążyła, przyszła inna. I już mi się uczyć odechciało :< Lekcje były nudne, zero zrozumienia dla uczniów, zwłaszcza w ostatnim roku, gdzie wszyscy srali przed maturą, a ta wymyślała srylion zadań i projektów. Wszyscy mieli dosyć tego przedmiotu. Sam język bardzo fajny, zawsze się go chciałam nauczyć, jakieś podstawy mam, musiałabym coś zacząć czytać lub oglądać, bo zapomnę wszystkiego a szkoda by było D:

Lubię się uczyć języków obcych, raczej łatwo je sobie przyswajam. W przyszłości chciałabym liznąć rosyjskiego, bo fajnie brzmi, a i cyrylica wydaje się świetna Big Grin Poza tym jeszcze japoński, bo znowu jest ciekawe pismo, no i jak się już ogląda animce, to fajnie by było wiedzieć, co bohaterowie dokładnie mówią Big Grin


Murgrabia napisał(a):Moim zdaniem nauczyciel ma spory wkład w naukę danego języka. Z niemieckiego, hiszpańskiego i rosyjskiego miałam bardzo fajne nauczycielki. Anglisty nigdy nie miałam dobrego, przez co jestem do tego języka szczególnie zrażona. Zwyczajnie go nie lubię.

Zgadzam się w 100% o/




11.11.2014 20:05
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Hotarubi Offline
♥ Psiara ♥
Pirat

*
Liczba postów: 1,227
Dołączył: 03.07.2013
Skąd: czeluści zaświatów
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #33
RE: Znajomość języków
Ja standardowo angielski chyba tak jak większość, nie mam problemu z rozumieniem tekstu czytanego, często oglądam anime po angielsku bo nie chce mi się czekać na polskie tłumaczenia, mangi też tak czytałam, teraz zastanawiam się nad czytaniem książek po angielsku gdyż są dwie takie co chciałabym przeczytać, a nie mają polskiego wydania, z mówieniem jakoś się dogadam, choćbym miała mówić "Kali jeść, Kali pić" XD
Zawsze chciałam uczyć się japońskiego, ale ciężko się zebrać, żeby wziąć się za to porządnie.

Za to moja siostra jest na filologi romańskiej, była na Erasmusie w Strasburgu, a teraz będzie jechała na 14 dniowy staż do Parlamentu Europejskiego w Brukseli, na rozmowie kwalifikacyjnej musiała się wykazać znajomością języka angielskiego, choć mówi słabiej ode mnie to dała radę.
Zna również podstawy języka włoskiego i chodzi teraz na czeski i od sąsiadek uczy się słów po ukraińsku... Oczywiście twierdzi, że ie ma talentu do języków Tongue

No i z całą pewnością praktyka jest najlepszym nauczycielem Wink

26.11.2014 13:32
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama