Aktualny czas: 13.12.2017, 14:52 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Odpowiedz 
Zwierzyniec
Autor Wiadomość
Syrenka Offline
Supernova

*
Liczba postów: 872
Dołączył: 04.09.2009
Skąd:
Post: #1
Zwierzyniec
Jako, że nigdzie nie widzie tego tematu (jeśli jest to przepraszam) więc go założę. Czyli temat o naszych milusińskich.


Mam suczkę. Mieszańca, owczarka nizinnego zmieszanego z psem myśliwskim, wabiącego się Kaja ( z góry przepraszam wszystkie Kaje, jakie są tu na forum). Jako, że ma już 10 lat, to obecnie ulubionym jej zajęciem jest spanie, a skoro jest to mieszanka pas myśliwskiego to na wiosnę bywało tak, że znajdowała pisklaki, które wypadły z gniazda, bądź wykopywała myszy ( nie pytajcie w jakim celu).
Kolejnymi zwierzakami u mnie w domu są rybki. 3 neonki, 2 gubiki i 2 minoezje (jedna czarna, druga złota). Trzymam je w kuli. Kula jako akwarium, w śród akwarystów stanowi kontrowersyjny temat. Ogółem wszyscy są na nie, że nie powinno się rybek w czymś takim trzymać, bo to zapadają na choroby, świrują i coś tam jeszcze. Póki co to moje nie narzekają, tylko roślinki, coś za bardzo mi nie chcą rosnąć. :/

Jakie wy macie zwierzaki, lub jakie mieliście, czy chcecie mieć? Jakie mieliście z nimi przygody, czy na coś chorują czy chorowali?
08.10.2009 09:29
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Wąski Offline
Naczelny Enufil
Pirat

*
Liczba postów: 620
Dołączył: 31.03.2009
Skąd: Olsztyn
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #2
 
Ja mam kota, 15-lat, niedawno się okazało, że to egipski mau - rasa srebrzysta. A ja przez 15 lat byłem pewien, że to dachowiec xD

Ulubionym zajęciem Filemona (zwanego też Karkiem, bo ma wielki kark) jest spanie, darcie mordy, wkurzanie ludzi o 4 rano, posiadanie w dupie wszystkiego i wszystkich i ewentualnie gryzienie mnie dla zabawy.

Jest już stary, więc nie ma co się po nim spodziewać akrobatycznych wyczynów Tongue

[Obrazek: 09b36f2116.th.jpg]

Tak wygląda ;]

[Obrazek: wskasygna3.jpg]
08.10.2009 10:27
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
ryba Offline
Nakama, kuźwa...
Pirat

*
Liczba postów: 1,237
Dołączył: 31.03.2009
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #3
 
Wąski, zapomniałeś o tym, że lubi szczać ludziom do butów ;p

-To się nagrywa?
-Tak
-Jemy szyszki!

[Obrazek: za_oga_strzelc_w_sygna.jpg]
08.10.2009 13:08
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Wąski Offline
Naczelny Enufil
Pirat

*
Liczba postów: 620
Dołączył: 31.03.2009
Skąd: Olsztyn
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #4
 
No tak, lubi jeszcze znaczyć teren xD

[Obrazek: wskasygna3.jpg]
08.10.2009 14:22
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Simestro Offline
Wilk Morski
Pirat

*
Liczba postów: 156
Dołączył: 13.09.2009
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #5
 
Kiedyś pamiętam, że miałem dwie świńki morskie ale niestety długo nie pożyły :cry:. A z powodu nie posiadania żadnego zwierzaka to w przyszłości chciałbym miec labradora (zawsze uważałem ją za najlepszą rasę).

[Obrazek: Ulquiorra_Schiffer_Signature_by_Xx_Skull_Rider_xX.png]
08.10.2009 15:31
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
ryba Offline
Nakama, kuźwa...
Pirat

*
Liczba postów: 1,237
Dołączył: 31.03.2009
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #6
 
Ja w sumie miałam 4 zwierzaki - 2 chomiki i 2 myszy. Zaczynając chronologicznie, pierwszy było Chomik o wdzięcznym imieniu Bobek. Bobek był spoko, a z jego śmiercią wiąże się pewna historia. Otóż jak Bobek był już stary, wdrapał się (po tych tylnich, chropowatych częściach mebli) na taką ogromną szafę, która sięgała aż pod sufit, a potem... zeskoczył z niej... I przeżył. Następnego dnia umarł ze starości xD
Drugi chomik miał imię Czarnulek, ale i tak nazywaliśmy go Bobek albo Chomik. Zdechł śmiercią naturalną.
Później były 2 myszy - Integra i Celes Viktoria. Cóż... Integra miała raka, a Viktorię zabiła babcia xD

Generalnie jednak marzy mi się kot. Ale do spełnienia tych marzeń muszę jeszcze poczekać. Duuuużo poczekać.

-To się nagrywa?
-Tak
-Jemy szyszki!

[Obrazek: za_oga_strzelc_w_sygna.jpg]
08.10.2009 16:07
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
SLAWO89 Offline
Drań
Załoga Nakama

*
Liczba postów: 863
Dołączył: 31.03.2009
Skąd: Pyskowice
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #7
 
Miałem kiedyś ( jakoś w podstawówce ) 3 papugi i jednego żółwia. Papugi mnie denerwowały bo sie wyspać nie dały cały czas darły ryja, pamiętam jak kiedyś mi z klatki uciekły i po chacie śmigały i nie umiałem ich złapać, to wpadłem na genialny pomysł na ogłuszenie ich poduszka, zadziałało i wylądowały w klatce, ale za jakieś 2 lata zdechły. Żółw najlepsze zwierze jakie można sobie wyobrazić 3 razy coś do żarcia wrzucić i sobie pływał czy tam chodził po chacie było fajnie ale jakoś w 2 gim zdechł.
08.10.2009 16:21
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Jutsu
Unregistered

 
Post: #8
 
No jaz komim mielismy żołwia. (takiego wiecie nie ten lądowy tylko wodny) Wyjmowało się kocyk budowało ogrodzenie z klocków (bo inaczej to zapierdzielał jak mały samochodzik) Cos do żarcia etc. Ojciec też się nim opiekował (odwalał brudną robotę <evil> )

Ale u nas jest tak duszno, że nie musimy muszek zabijać (nie mylić z muchami) (jak są, bo martwe leżą już na parapecie) No i żółw zachorował i musieliśmy go gdzieś tam oddać (oczywiście wpierw książka leki i próba leczenia, ale to było za dużo) Od tamtej pory zero zwierząt. Aha komi jak napisze imię i nazwisko tego żółwia to ma PRZE******
08.10.2009 16:40
Odpowiedz cytując ten post Return to top
Hisoka Offline
Pirat
Pirat

*
Liczba postów: 256
Dołączył: 25.03.2009
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #9
 
Ja mam małego pieska z rasy Shi Tsu o nazwie Łatek Smile Mam go dopiero ponad miesiąc a całkowicie ma 2 miesiące. Z wyglądu jest bardzo śmieszny i słodziacki, ale póki co dużo gryzie po rękach i nogach xD Może dlatego, że go zębiska bolą. Po za tym to głodomór strasznie dużo je no i sika po domu trochę Big Grin Ale ogólnie pies to fajna rzecz.
08.10.2009 16:56
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Syrenka Offline
Supernova

*
Liczba postów: 872
Dołączył: 04.09.2009
Skąd:
Post: #10
 
To Ja może jeszcze opowiem o tych zwierzakach co przewinęły się przez moje domostwo.
Pierwszy był piesek czarny kundelek. Jako, że strasznie piszczał, to był u nas tylko tydzień. Potem rodzice wywieźli go do babci na wieś. Moja babcia kiedyś miała płot drewniany. Przy bramce stał duży drewniany pień. Ten psiak (reksio) jak podrósł wskakiwał na ten pal i wypatrywał czy czasem nie jedziemy. Jak długo nie przyjeżdżaliśmy to wtedy szedł na krzyżówkę, taką z wysepką gdzie kładł się na trawie i czekał wiernie aż my przyjedziemy. Po kilku latach jak mój wujek wziął go ze sobą do lasu, myśliwy zobaczył, że biega sobie swobodnie i go zastrzelił.
Potem był chomik. Jako, że mój sąsiad, też miał w tedy chomika, to u mnie w domu urządzaliśmy wyścigi chomikowe na meblach. Czyli, czyj chomik pierwszy przebiegnie z jednego końca mebli na drugi. Zmarł śmiercią naturalną.
Rok po zakupie chomika mój brat do domu przyniósł parkę papużek falistych. Samiec padł jakoś po tygodniu. Został otruty przez sąsiada. Jako, żeby druga papużka nie byłą zbyt samotna, to brat dokupił drugiego samca. I tak przez kilka lat była Zielna i Żółtek, najmądrzejsze papugi jakie miała. Potrafiły kilka prostych słów powiedzieć, jak sie je zawołało to przylatywały na rękę, uwielbiały się przyglądać w lusterku, kąpać pod cieknącym kranem, jeść z talerza i pić kawę. Po jakoś dwóch latach Zielona mi zachorowała i padła. I tak przez jakiś dłuższy czas Żółtek był samotny, fart był, że na balkon przyleciała mi papużka, która komuś uciekła. Złapałam ją i tak oto w domu znalazła się złośnica. (Złośnica dlatego, bo dziobała palce.) Żółtek i Złośnica zapałali do siebie miłością, która zaowocowała w jajeczka, a z jajeczek wykluły się małe papuziątka. Z małych papuziątek zatrzymaliśmy tylko jedną dla siebie, ta która była kulawa.
Pierwsza padła złośnica. Tak jej się spodobało znoszenie jajek, że cały czas znosiła i znosiła, niczym jakaś kura nioska, że z tego wszystkiego wykończyła się i padła.
Żółtek i Mała padły mi ze starości.
W między czasie, bardzo chciałam mieć króliczka. Moje pragnienie tym bardziej jeszcze wzmogło, gdy przez pewne wakacje u mieliśmy jakoś hmm przez miesiąc w domu młodziutkiego zająca. I tak pewnego pięknego dnia mama dała mi na niego kasę i ja cała w skowronka pobiegłam do zoologicznego i kupiłam taką mała biała puszystą kulkę z czarnymi uszami. Królika nazwałam Wampir. Miałam go tylko rok. Balkon uważał za swoje terytorium i nikogo tam nie chciał wpuszczać. Był niczym dobrze wyszkolony pies. Jak tylko ktoś wyszedł na balkon, ten zaraz biegł do nóg i go gryzł. po roku królik popełnił samobójstwo. Dosłownie. Na balkonie stała suszarka. On czasami wskakiwał na nią, jak akurat tam były położone jakieś koce, czy tam ręczniki, a że gryzł to przywiązywaliśmy go do łańcuszka. i tak Pewnego razu wskoczył na tą suszarkę, ręczniki pod nim się osunęły a on zawisł.
Jako, że rozpaczałam po króliku, a Ja i moi bracia od zawsze chcieliśmy psa, to po jakimś czasie przyprowadziłam Kaje do domu. A rybki kupiła 4 miesiące temu.
Koniec. :mrgreen:
08.10.2009 20:10
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama