Aktualny czas: 02.12.2020, 02:08 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zelda
Autor Wiadomość
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 6,080
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Post: #1
Zelda
Wiem, że to forum nie jest podatnym gruntem pod taki temat, ale na pewno wielu z was słyszało o tym tytule, a większość nadal by grała gdyby nie to, że wychodzi jedynie na Wii.

Byłem nie tak dawno na panelu bodajże Mmrówy (koleś wygląda trochę jak elf, zajebisty) który prowadził właśnie panel poświęcony Zeldzie. Był szczery do bólu, za co bardzo go cenię, bo dzięki temu było humorystycznie. Większość czasu rozmawialiśmy ogólnie o zeldzie zwłaszcza tej 1 i 2 (która ponoć piekielnie trudna). Jego opis jak ja przechodził i gesty ( tu kawka, tu papieros) bezcenneBig Grin Wiecie grał na Dremcascie, więc nie mógł po prostu zapisać.

Zelda jak dla mnie jest pioniorem gier, która mimo lat wcale nie utraciła na swym blasku. Choć dalej mamy zielonego Linka ratującego znowu Zeldę przebijając się znowu przez świątynie a jego najbardziej zaawansowany cios to obrót mieczem 360, to ta gra jest po prostu legendą i marką, z którą po prostu należy się liczyć.

Moim zdaniem Zelda jest tak wspaniałą grą przez swoją pomysłowość, która po prostu zalewa gracza. Np aby przejść świątynię wody dostawaliśmy w Ocarynie specjalnie ciężkie buty. Harpun do przeskakiwania przepaści czy np bumerang. Przedmioty dziwne a przydatne i w bardzo pomysłowy sposób wykorzystane. Drugą rzeczą myślę jest to, jak ta gra jest rozbudowana. oprócz liniowej wersji fabuły mamy serię questów pobocznych i przeróżnych secretów. Kilkadziesiąt godzin rozrywki podanej na złotej tacy.

Przedostatnia Zelda była ciut kontrowersyjna, gdyż nieco odbiegała od swojego gatunku dając nam możliwość przemienienia się w wilka. Dla mnie osobiście gra była świetna, a nowe rozwiązanie bardzo miodne. Gra zostawiła po sobie bardzo dobre wspomnienia więc bez żalu wysupłałem z bratem 200zł na nową Zelde Skyward i... doznałem szoku.
Skyward jest według mnie najlepszą Zeldą, jaka się kiedykolwiek pojawiła. Śmiało mogę powiedzieć, że warta dla tej gry kupić konsolkę, bo zawsze można nabyć do tego Mario Galaxy 1 i 2 które wymiatają, Koro grał o wieBig Grin
W Skyward mamy tak sielankowy klimat, że miód po prostu wycieka z ekranu. Lata się na ptaku (co nie jest takie proste) między poszczególnymi światami, co ma miejsce dość często, także trochę sobie polatamyBig Grin Na szczęście możemy przyśpieszyć lot, albo przelecieć przez rozstawione strumienie powietrza wewnątrz skał.
Co jest w niej tak świetnego? Mamy w niej stare zeldowe można powiedzieć elementy, czyli ratowanie dziewczyny, przechodzenie przez świątynie lasu, ognia, możliwość rzucania bombami, czy skakanie przy pomocy harpunu. Tyle, że to zaledwie urywek tego, co ta gra sobą prezentuje. Jest naszpikowana świetnymi pomysłami, które dostarczają wspaniałej frajdy. Mamy też sklepik z różnymi potionami, przedmiotami a nawet jasnowidza, który jest użyteczny, gdy nie do końca wiemy, gdzie iść. I choćby w tym miejscu już mamy ciekawe rozwiązanie. Koleś ze specjalnymi przedmiotami jak dodatkowa kieszeń, czy medal namierzający robaczki (są potrzebne, jeśli chcemy ulepszać eliksiry) sprzedaje swoje towary latając niewysoko nad ziemią, na swojej budce z wiatrakiem, że tak to nazwę. Aby się do niego dostać trzeba strzelić w dzwoneczek, wtedy koleś nam spuszcza drabinę. Autorzy nawet przewidzieli sytuację, gdy spuszcza nam tę drabinę, my wchodzimy, nic nie kupujemy i chcemy kulturka wyjśćBig Grin
Ta gra oferuje nam tak bogatą rozrywkę, że tego nie da się wprost ogarnąć. Np po planszach są rozsiane kamienie skyloft, (często trzeba piokombinować, by znaleźć czy się w ogóle dostać) które sprawiają, że gdy polecą w niebo zmieniają się w skrzynkę dostępną w podniebnym świecie - bomba. Mamy też potworka (jak się wykona quest z odnalezieniem zagubionej pociechy), który chce zmienić się w człowieka i prosi nas byśmy spełniali dobre uczynki. Nasz miecz ma możliwość namierzania różnych przedmiotów ( z czasem może szukać nawet skarbów, czy serc ładujących zdrowie, nie tylko elementów potrzebnych do przejścia) i wśród tych ciekawszych dostajemy możliwość namierzania osób, którym trzeba pomóc, by zdobyć te punkty nagrodzeń potrzebnych do przemieniania tego potwora w człowieka. Możemy a raczej poniekąd musimy zbierać różne przedmioty (np toczący się po pustyni kawałek czegoś, (co szybko ulega rozbiciu), by ulepszyć naszą tarczę czy przedmioty. Smaczków takiej maści jest dużo i naprawdę jest czym się tu bawić, a autorzy przewidzieli też długi czas zabawy, więc spokojnie można się grą nacieszyć. Mimo, że katowaliśmy zeldę z bratem nie udało nam się jeszcze jej przejść (choć mamy za sobą świątynie), także pod tym względem tez jest wypas, bo gra samą linią fabularną starczy na długie wieczory.
Ciekawych rozwiązań jest masa i względnie są ciągle nowe. Ot przykład:
Za pierwszym razem aby przejść dalej musimy zaspokoić pragnienie żaby(taka brama z ogniem blokującym przejście) idąc do pobliskiego źródła i napełniając słoik wodą. Jak akurat mamy słoik w ekwipunku to fajnie, jak nie zapieprzamy do Skyloft wymienić ekwipunek.
Za drugim razem musimy wspiąć się po pobliskiej skałce by nalać z góry. Za trzecim wezwać robota z wielkim baniakiem wody (którego przy okazji musimy wpierw doprowadzić ochraniać przed wrogiem), a za czwartym wbić w miecz w rosnącą nieopodal roślinę z wodą i tym "rzucić" w żabę.

Gra mnie zaskoczyła pozytywnie tyle razy, że aż trudno jest mi to zliczyć. Różnymi zwariowanymi pomysłami, wykorzystaniem przedmiotów czy w ogóle ich czasem zdobycia Np w jednej lokacji zauważyliśmy na ścianach znaki harpunu i myśleliśmy, że niebawem dostaniemy tę nowa zabaweczkę w nasz łapy, by dokładnie spenetrować lokację. Jak bardzo się myliliśmy to się przekonaliśmy potem.

Przy tej Zeldzie warto wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy, a mianowicie aby móc w to grać potrzebujemy nowego willota, albo do starego dokupić nakładkę... Trzeba przyznać, że możliwości nowego wiilota ta gra wykorzystuje aż za dobrze. Od zwykłych cięć z ukosu z dołu lewej na górę prawą (jeśli np przeciwnik trzyma w odwrotną stronę tarczę, po latanie ptakiem czy wkładanie kluczu, gdzie trzeba odczytać kształt i się "naobracać".

Gra wymiata pod każdym względem ale ma jeden irytujący element, co swoją drogą też jest zeldowy, mianowicie postać co nam towarzyszy często nam doradzając. W poprzedniej odsłonie był to sympatyczny stworek Midna, który służył nam radą, teleportował nas czy coś przenosił swą wielką łapą, tu mamy irytującą Fi, która zesra się, jak czegoś oczywistego nie powie... A jedynie można przyśpieszyć jej gadanie. Wielki plus za to, że czasem trzeba ją zawołać, by dopiero zaczęła pieprzyć (co też czasem jest przydatne) ale w wielu sytuacjach oczywistość tekstu co miała nam do przekazania podnosiła mi normalnie ciśnienie.

Ta się rozpisałem, gdyż Zelda nowa mnie OCZAROWAŁA. Co nie znaczy, że ocaryna była słabą, ale serio, ustępuje.
Co wy sądzicie o Zeldzie? Jak macie tę Skyward to tym bardziej jestem ciekaw waszego zdania ale doszedłem na razie do odzyskiwania przedmiotów po tym, jak Linka zamknęły te czerwone stwory, więc proszę jak coś dalej w spoilerSmile


Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.02.2012, 21:26 {2} przez Komimasa.)
29.02.2012, 21:11
Return to top


Wiadomości w tym wątku
Zelda - przez Komimasa - 29.02.2012, 21:11
RE: Zelda - przez skulkid - 01.03.2012, 02:40
RE: Zelda - przez Hyrule - 02.03.2012, 00:12
RE: Zelda - przez Komimasa - 02.03.2012, 01:49



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama