Aktualny czas: 01.12.2020, 00:57 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Ankieta: Historia, którego słomianego, jest twoim zdaniem naj tragiczniejsza?
Chopper
6.96%
8 6.96%
Robin
44.35%
51 44.35%
Nami
14.78%
17 14.78%
Brook
33.91%
39 33.91%
Razem 115 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Który ze Słomkowych ma najtragiczniejszą historię?
Autor Wiadomość
Jutsu
Gość

 
Post: #1
Który ze Słomkowych ma najtragiczniejszą historię?
Proste, tu wreszcie możemy już od początku, głosować na Brook'a. No i nie ma Luffy'ego czy Zoro czy Franky'ego, bo to IMO fun by był.
Moje zdanie oczywiście pewnie już znacie. Wypowiem się potem, choć myślę, że tyle razy już to pisałem, że macie dość ;-)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.12.2013, 20:41 {2} przez Hejs. Powód: Poprawiona ortografia)
04.04.2009, 19:19
Return to top
Vegi Offline
I Oficer
Pirat

*
Liczba postów: 522
Dołączył: 30.03.2009
Skąd: Snajper Island
Post: #2
 
Jednak Brook. Wahałem się między nim, a Chopperem. Ostatecznie wybrałem kościotrupa, bo kilkudziesięcioletnia tułaczka po morzu zakrytym przed słońcem jest naprawdę smutna. Nigdy w One Piece nie poleciała mi nawet łezka, ale przy historii Brooka ściskało mnie serce :> żal po prosu chłopaka. Jeszcze ta ostatnia piosenka dla Laboona Smile Piękne.

[Obrazek: za_oga_strzelc_w_sygna.jpg]
Lubię placki.
04.04.2009, 19:22
Return to top
Grigorij Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 3,462
Dołączył: 30.03.2009
Skąd: Super Bale Całą Noc
Post: #3
 
Kiedyś bym obstawiał za Robin jednak teraz postawię na Brooka. Kilkudziesięcioletnia samotność może naprawdę złamać psychikę. W dodatku po utracie cienia szanse na wyrwanie się stamtąd i ponowne spotkanie z Laboonem drastycznie zmalały. To naprawdę straszliwy cios. Ale Brook wszystko to przetrwał w imię przyjaźni - zuch kościotrup.

[Obrazek: vYg1BTA.png]
04.04.2009, 19:27
Return to top
Shizumu Offline
I Oficer
Pirat

*
Liczba postów: 423
Dołączył: 01.04.2009
Skąd:
Post: #4
 
Brook - tyle lat w samotności, naprawdę tragiczne. Poza tym Chopper, Nami, Robin. Sanji jakoś mnie nie poruszył

BTW - najtragiczniejsza pisze się razem Jutsu korektorze Smile

[Obrazek: podpis2.png]
[Obrazek: wqdz690429546a.GIF] Piszę poprawnie po polsku.
04.04.2009, 19:32
Return to top
nagura Offline
Wilk Morski
Pirat

*
Liczba postów: 103
Dołączył: 03.04.2009
Skąd:
Post: #5
 
Kiedys napisałbym że Robin, ale po obejrzeniu Thriller Bark zmieniłem zdanie na korzyść Brooka. Fakt tyle lat samotności, nawet nie było do kogo gęby otworzyć. Zresztą widać, że ten czas wywarł piętno na jego psychice i zachowuje się troche jak świr.
Na drugim miejscu Robin, tragedia jej rodzinnego miasteczka i tułaczka po świecie bez żadnych przyjaciół.

Trzeba się urodzić człowiekiem żeby osiągnąć prawdziwą głupotę.
04.04.2009, 21:28
Return to top
Redrey Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,282
Dołączył: 26.03.2009
Skąd:
Post: #6
 
Bez zastanowienia głos na Brooka. To co przeżył kościotrup ciężko z czymkolwiek porównać. Pięćdziesiąt lat samotności to coś, czego nie da się wytrzymać, ja nawet nie jestem sobie wstanie tego wyobrazić i dopóki nie osiągnę tego wieku nadal nie będę potrafił. Ześwirował totalnie, ale obietnica podtrzymała go przy życiu, prawdziwy z niego mężczyzna.

Skoro Sanji jest w ankiecie, to dlaczego nie ma Franky'ego przecież ten miał IMO o wiele tragiczniejszą przeszłość. Zabił(tu nie ma 100% pewności) swojego mistrza i można powiedzieć ojca, jak dla mnie głodówki nie da się z tym porównać, aczkolwiek Sanji też nie miał lekko.

04.04.2009, 22:52
Return to top
ryba Offline
Nakama, kuźwa...
Pirat

*
Liczba postów: 1,237
Dołączył: 31.03.2009
Skąd: Snajper Island
Post: #7
 
Dla mnie jest to Nami, zaraz później Brook... Może to dlatego że pałam miłością do samej Nami i w ogóle do sagi Arlonga. Po prostu nie potrafię sobie wyobraźić dziewczynki przez 8 lat zmuszanej do siedzenia w miejsu którego nienawidzi i nie może nic z tym zrobić bo ryzykuje życiem całej wioski..

A historia Brooka też była cholernie wzruszająca i tragiczna. No w końcu to 50 lat. Chcę zobaczyć moment spotkania z Laboonem Smile

-To się nagrywa?
-Tak
-Jemy szyszki!

[Obrazek: za_oga_strzelc_w_sygna.jpg]
04.04.2009, 22:52
Return to top
Najuch Offline
Bóg Urlopu
Pirat

*
Liczba postów: 919
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Olsztyn
Post: #8
 
A ja powtórzę coś co powtórzyłem milion razy: Brook nie miał tragicznej historii. Śmierć nakama, okej. Ale 50letnia tułaczka? Żarty według mnie. Po roku sfiksował do reszty i mu to nie robiło. On ma straszliwie zrytą psychikę, pewnie nie odczuwał tego w kategorii "ojej jak smutno". Miał znacznie więcej szczęscia, że szybko oszalał niż taka Robin, która przeżywała wszystko na bieżąco, czując to. Dużo bardziej wolałbym być 50 lat sam (szybko odbija), niż widzieć jak cała moja wyspa znika...

Głos na Robin. Chociaż na miejscu Nami i Choppera też bym się nie chciał znaleźć.

Posłuchaj jak śpiewam i gram:):
www.myspace.com/lukaszjedrys
05.04.2009, 01:59
Return to top
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 6,080
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Post: #9
 
No głos na Robin to jest zdecydowanie sensowny głos. Ja nadal nie wiem na kogo dać grunt, że Chopper nie wygrywaTongue

Nami musiała wiele przeżyć ale Robin... ta wyspa. Zauważcie, że wiedziała, że matka, którą dopiero co spotkała umrze... Na jej oczach zginął jej przyjaciel ją osłaniając.
Nami uśmiechała sie do mordercy, ale potem już było nie najgorzej no i wmyśl do wszystkiego można sie przyzwyczaić to jednak głos na Robin. Ta miała za bardzo przesrane...

Brook miał też przechlapane ale jego problem był jeden: samotność. A tam?
Smierć, opuszczenie, zrezygnowanie....

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


05.04.2009, 02:15
Return to top
Shizumu Offline
I Oficer
Pirat

*
Liczba postów: 423
Dołączył: 01.04.2009
Skąd:
Post: #10
 
Komimasa napisał(a):Brook miał też przechlapane ale jego problem był jeden: samotność. A tam?
Smierć, opuszczenie, zrezygnowanie....
No nie mówcie mi, że jedyny problem Brooka to samotność, bo przeciez na jego oczach też wszyscy jego nakama zginęli. W dodatku zginął on sam i po roku odnalazł swoje ciało jako szkielet. Chcielibyście takie życie? Bo ja nie bardzo. Dlatego uważam, że jego historia jest najtragiczniejsza, co oczywiście nie ujmuje nic historii Robin.

[Obrazek: podpis2.png]
[Obrazek: wqdz690429546a.GIF] Piszę poprawnie po polsku.
05.04.2009, 09:31
Return to top




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama