Aktualny czas: 01.10.2020, 07:28 Witaj! (LogowanieRejestracja)

"Random" na tle nakamy - kim jest?
Autor Wiadomość
Cthulhu Niedostępny
Stalker
Tom's Workers

*
Liczba postów: 245
Dołączył: 15.05.2012
Skąd: Wrocław
Post: #41
RE: "Random" na tle nakamy - kim jest?
Według mnie Random, to osoba która nigdzie nie odznaczyła się jakąś specjalną aktywnością na forum czy też spotkaniach realnych. Jednak, to nikogo nie przekreśla. Random BARDZO szybko może stać się częścią nakamy. Kwestia tylko przekroczenia tej bariery strachu poznania nowych ludzi. Mogę napisać z własnego doświadczenia. Nie należę do grona osób zbytnio śmiałych ani też wygadanych, a w ciągu niedługiego czasu udało mi się dołączyć do tej grupy. Trzeba się po prostu zaktywizować poprzez dołączenie do jakiejś załogi, brania udziału w mafiach/grach_forumowych czy też chociażby angażować się w rozmowy na czacie. Co prawda toczą się tam często dość hermetyczne rozmowy o grach, Story Cubes'ach czy też innych dziwnych rzeczach ale tutaj nikt nikogo nie odtrąca i czasami można rozpocząć rozmowę na całkiem inne tematy Smile Nie ma się czego bać.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.01.2016, 15:13 {2} przez Cthulhu.)
25.01.2016, 15:12
Return to top
Zura Offline
Majtek
Pirat

*
Liczba postów: 74
Dołączył: 01.04.2015
Skąd: Nie Skąd, tylko Zura!
Post: #42
RE: "Random" na tle nakamy - kim jest?
O matko, ale strzeliłam buraka haha Big Grin Nie wiem co mam powiedziec, więc po prostu już sobie pójdę i zajmę się w końcu pracą, tak.
I pomyślę sobie nad tym.. wszystkim Smile
25.01.2016, 15:16
Return to top
Redrey Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,282
Dołączył: 26.03.2009
Skąd:
Post: #43
RE: "Random" na tle nakamy - kim jest?
Czytam sobie ten temat i sam nie wiem co myśleć. Ja mam widocznie nieco szersze pojęcie nakamy niż większość. Trzeba zdać sobie sprawę, że nakama stała się "wielowątkowa". W tym momencie jesteśmy już na tyle liczną grupą, że pomijając forum, Crewcon, skype i inne teamspeaki pracujemy nad utrzymaniem naszych więzi w naszych mniejszych społecznościach. Jest to normalna rzecz, bo mieszkamy daleko od siebie i nie zawsze jest możliwość żeby przemierzać całą Polskę jeżdżąc po wszystkich piwkonach/oginskonach/planszówkonach i innych nakamowych zlotach. Na takie spotkania jest zdecydowanie łagodniejszy próg wejścia dla osób z poza środowiska. Właściwie porównałbym to do progu wejścia jaki był na początku istnienia idei Crewconu. Podejście jest takie, że nie ma nas wielu, więc każda nowa osoba, to zawsze ciekawiej. I uważam, że warto to myślenie przenieść na grunt nakamy pojmowanej jako ogół. Czego byście nie mówili, fakt pozostaje faktem, wiele osób zaczynało od bycia tzw. randomem, kończąc na byciu jednym z nas (bo z tym raczej nie ma większych problemów). Nie zrozumcie mnie źle, oczywiście jestem przeciwny temu, żeby każdy z nas wziął np. na CC po 5 swoich znajomych, bo totalnie zatraciłby się klimat i cel spotkania. To co chcę przekazać, to fakt, że regularne pojawianie się w lokalnych warstwach nakamy czy to in real czy on-line powinno być z miejsca traktowane prawie tak jak udzielanie się na forum. Wiem, że możecie w tym momencie powiedzieć, że oszalałem, bo to nie jest nakama itd. Mówcie co chcecie, ale jeśli taki Grass czy Adam, którzy już przez część nakamy zostali poznani i cieszą się wśród tych osób dobrą opinią jest tak na prawdę bardziej pewny niż osoba z forum, o której nie wiemy jak zachowa się w realu. Żeby nie było, ja zawsze z niesamowitą ekscytacją, czekam na pojawienie się na takim CC osób, które zaczynają od forum, bo uwielbiam ten moment przeniesienia znajomości internetowej na grunt realny. Takie osoby jak Zangetsu czy Zura to w żadnym wypadku nie są randomy, bo jak padnie nick, to z miejsca wiem o kogo chodzi i chciałbym poznać osobiście.

Konkluzja jest taka, moim zdaniem powiedzenie, że ktoś kto nie nie jest zarejestrowany na forum, ale działa w lokalnych warstwach nakamy nie wykazuje minimum zainteresowania, jest przesadą. To jest taka sama chęć poznania i utrzymania więzi z ludźmi jak ta internetowa, tyle że nie ze wszystkimi na raz. Ogólnie ja uważam nakamę za jedną wielką rodzinę i traktuje jako jednego z nas każdą osobę, która w jakikolwiek sposób kiedykolwiek zaistniała w tej społeczności. Życzę sobie dalszego rozrostu tej rodziny, a szczególnie tego żeby właśnie Ci lokalni działacze oraz użytkownicy forum, którzy nadal się zastanawiają wkroczyli na pełnoprawny grunt jakim jest Crewcon. Oczywiście są w nakamie osoby, z którymi mam bliższy kontakt czy to ze względu na wspólne zainteresowania czy inne rzeczy, ale to nie znaczy, że względem innych ten stan nie może się zmienić. Nie zamykajmy drzwi!

PS. Jeszcze moja definicja słowa random. Dla mnie jest to określenie osoby, której nie znam - ni więcej ni mniej. Ale wydźwięk ma raczej pozytywny, wręcz pieszczotliwy nawet, często jest przez nas używane w żartach. Słowo z negatywnym wydźwiękiem, którego używam w tym samym znaczeniu to Zbyszek.

PS2. Wąski to nie random, to LEGENDA! Tongue

PS3. CC powstało jako zjazd forumowy, ale w obecnej chwili moim zdaniem jest to ZLOT NAKAMY Wink.

25.01.2016, 16:05
Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 5,199
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Post: #44
RE: "Random" na tle nakamy - kim jest?
(25.01.2016, 14:51 )Filemon napisał(a): Dla mnie Zuro, z całą pewnością nie jesteś randomem. Czytałam twoje posty, chociażby w zwierzyńcu i wydajesz się być bardzo miłą osobą, którą chętnie bym poznała (:

Właśnie o tym pisze cały czas Komi! Że jak ktoś się da choć trochę poznać na forum, to od razu łatwiej i przyjemniej poznać go na zjeździe. I jestem pewien, że tak samo jak ja, Komi bardzo chętnie by zobaczył Zurę na CC. Więc nie rozumiem co tutaj "odstrasza". Odstraszać to powinno najwyżej te osoby, które i tak tego nie przeczytają bo ich tutaj i nie ma, bo nie chce im się z nami jakiegoś kontaktu poza imprezami utrzymywać.

Redrey, moze dla Ciebie, dla mnie to dalej jest zjazd forumowy. To czyni go hmm szczególnym. Jeśli mógłby każdy tam przyjechać, znany i nieznany, to naprawdę CC straciłoby na swojej wartości dla mnie, bo nie umiałbym poczuć tam tej superancko domowej atmosfery.

[Obrazek: THQjwD2.jpg]

25.01.2016, 16:22
Return to top
Redrey Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,282
Dołączył: 26.03.2009
Skąd:
Post: #45
RE: "Random" na tle nakamy - kim jest?
Oczywiście, że dla mnie to zlot nakamy. Gdyby był to zjazd forumowy, to na kilku jego edycjach nie miał bym prawa być, bo jak pewnie pamiętacie, miewałem spore absencje w obecności na forum.

25.01.2016, 16:41
Return to top
fuszioms Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 4,322
Dołączył: 17.07.2012
Skąd: Kraków
Post: #46
RE: "Random" na tle nakamy - kim jest?
Moją definicję randoma wypowiedziało już kilka osób, dlatego powtarzać się nie będę.

Co do tego, że odstraszamy ludzi przed dołączeniem do naszego grona na żywo, czy też od większego udzielania się na forum, jest to po części prawdą, choćby dlatego, że sama Zura to napisała, że czuje się tak, jakby nie było tutaj miejsca dla nowych osób i jej by się nie udało wpasować.
W pewnym wymiarze to jej prywatne odczucia, a w pewnym wymiarze sądzę, że to odczucia ludzi, którzy są nowi, patrzą, czytają posty zanim coś napiszą mija im trochę czasu, a potem odechciewa się bo przecież "co taka randomowa osoba jak ja się będzie wypowiadać, i tak nikt nie odniesie się do mojego posta". Takie rozumowanie według mnie jest bardzo częste u nowych ludzi, którzy by nawet chcieli się tutaj udzielać.

Sam mam koleżankę, którą chcę wkręcić na nakamę, ale ona wprost mi powiedziała, że forum jej nie za bardzo intercesje, bo po prostu uwielbia realne kontakty. Zaciekawiła ją sama idea Nakamy, ale jednak nie lubi internetowego społeczeństwa, internetowych więzi, internetowego przebywania.

Chodzi po prostu o to, że ona chętnie pozna każdego, jaki by nie był, ale właśnie na gruncie realnym. Jest to swojego rodzaju fajna rzecz, że opowiadając komuś o tym jak jest na CC, zachęcasz kogoś do tego, takim ludziom jak ona czy wielu innym łatwej by się udało do nas wkręcić po przyjeździe na CC, gdzie pozna każdego w swoim środowisku, w swojej paczce, jak się zachowują itd. Wtedy wejdzie na forum, zobaczy te nicki, mając w głowie nasze ryjki i coś napisze, a może stworzy coś więcej.

Musimy zluzować, i pomimo prywatnych odczuć: czuję się źle gdy na CC przyjeżdżają nowe osoby, które nie są szerzej znane (w ilości oczywiście jeden dwa, czy ktoś kogo zaanonsował jakiś użytkownik forum, bo mu zależy by ta osoba była naszym nowym znajomym), czy też odczucia, że jednak ktoś musi się udzielać najpierw na forum by mógł na CC przyjechać. Tym odstraszamy tych ludzi, pomyśleć sobie mogą, że potrzeba im 500+ postów by mieć pozwolenie przyjechania na CC i pogadania o One Piece (od tego się zaczyna chęć wejścia na to forum).
Na forum ciężej, o wiele wiele ciężej jest wkręcić się czasami do grona tych ludzi, bo nie widzi uśmiechniętych twarzy i żartów w koło, tylko suche nicki czasami kłótnie, dramy, itd. itp. jak to na forach bywa. Niektórzy ludzie maja problemy z internetowymi kontaktami (jak i realnymi) ale może właśnie uśmiech jednej osoby czy drugiej, albo też ten tekst Griga: podejdź zapytaj, a może Cię nauczą grać w te planszówkę. Będzie właśnie takim a nie innym zachęceniem nowej osoby do zostania tu na dłużej.
Jednocześnie mam wrażenie, że na forum jest ciężej o tyle, że znamy się już trochę te przyjaźnie są na tyle mocne, że czasami się hermetyzujemy mimowolnie, taka nowa osoba to zauważa i stwierdza, że 2500 postów + u 5 wypowiadających się osób, to wyjadacze, "a ja się nie odezwę bo mnie oleją w końcu to będzie mój pierwszy post".

Sądzę, że rekomendacja kogoś z nakamy by wziąć na CC jakąś nową osobę to jest najlepsze co może być dla takiego nowego członka ,a im więcej nowych twarzy tym szersze znaczenie Nakamy i też nasza społeczność będzie się rozwijać. Wiadomo za dużo na CC nowych osób nie może przyjechać, ale kilka zawsze wzbogaci to grono Smile

[Obrazek: 2mhyet3.gif]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.01.2016, 17:16 {2} przez fuszioms.)
25.01.2016, 17:14
Return to top
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 6,064
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Post: #47
RE: "Random" na tle nakamy - kim jest?
Bardzo cieszy mnie, że padło tyle interesujących spostrzeżeń i wypowiedzi, ale głos zabrały również nowe osoby w dyskusji w tym Zura czy Zangetsu.

Może mi się tak zdaje przez brak elementów komunikacji niewerbalnej, mam mam wrażenie, że Orzi wrogo podchodzisz do moich wypowiedzi i bardzo spłycasz ich znaczenie, dlatego pozwól, że sprostuję kilka rzeczy, choć Szczery można powiedzieć adwokat diabła pierwszorzędnyxd

Napisałem, że nie pojawianie się nowych osób ma swoje plusy i minusy, ale nie mówiłem tu o całkowitym zaprzestaniu pojawiania się takich osób, jak najwyraźniej razem z Rudzish niestety odebraliście. Nic się nie stało, w necie dużo łatwiej o nieporozumienia. Napisałem, że są plusy, bo są. Świetnym przykładem jest dla mnie konkurencyjne forum, gdzie według mnie, dużo trudniej wykształcić mocniejsze więzi, bo jest bardzo duża rotacja. A tak, jak grupa rzadko się zmienia, to łatwiej jest ją wzmocnić. Nie powiecie mi, że to nie jest plus takiego stanu rzeczy, albo że to wcale nie jest prawda.
Nie rozumiem też, dlaczego moje słowa są odbierane tak, że "zamykam się na nowych". Krótko tylko przytaknę słowom Szczerego, bo właśnie chodzi o pewną kolejność poznawania, że dużo łatwiej poznać kogoś, kto już wykazał tę inicjatywę kontaktu, choćby pojawiając się tu, na forum.
Wiem, że jest potrzebna świeża krew, ale nie wiem, skąd ją brać. Zwłaszcza, że przydałaby się strikte na opnakamie do jej prowadzenia. Ale też każda nowa osoba w grupie wnosi coś nowego i to jest ważne i nigdy nie twierdziłem inaczej.

Cytat:Będziesz się upierał, że tak nie jest, ale naprawdę sporo ludzi startowało jako randomy. Zobacz na RaiKage. Nie pisze nic na forum, na Crewconie był dopiero na szóstej edycji, poznaliście go przez przypadek na konwencie z tego co się orientuję. Wedle twojej definicji nie ma prawa nazywać się Nakama i nie powinien przyjeżdżać na spotkania, bo może powodować czyjś dyskomfort

Przypomnę może moje słowa i podkreślę co ci umknęło: "Dla mnie np nakama to będzie osoba, która żyje w naszej społeczności, taka która rozmawia i spędza czas z nami tylko online, czy taka z którą widzę się chociaż te dwa razy do roku"

Raikage poznałem na konwencie, co ważniejsze poznawała go tam też nakama, na zjazdach w RÓŻNYCH MIASTACH, bo kiedyś często nakama się spotykała na konwentach, więc to tak, jakby ktoś nowy wszedł na forum równie dobrze. Zatem mimo, że nie pisze na forum, wedle nawet mojej definicji jak najbardziej nie jest randomem i nie był, bo sam wychodził do nakamy, nim się w niej na dobre pojawił, a to jest zasadnicza różnica.


W żadnym wypadku nie jestem zamknięty na nowe osoby, jestem za poszerzaniem nakamy, chcę by pojawiali się nowi ludzie, tak jak pojawiła się Hoti, Gatana, Chinchilla, Zoro, jak pojawił się DanielPL, Sloyen, czy ostatnio Zura, Byon. I bardzo chętnie poznałbym te dwie ostatnie osoby, jak i Hejsa, Cichego Wiatra , Enę i innych, których nie miałem okazji spotkać w irl WŁAŚNIE DLATEGO, że wypowiadali się uczestniczą w życiu opnakamy. I tylko o to mi chodzi z randomami.

Moim zdaniem ma miejsce tutaj trochę umniejszanie wartości danej grupy. Świadczyć o tym mogą choćby słowa:

Cytat:Zgadzam się, że duża ilość na CC. mogłaby być dyskomfortowa, ale bez przesady, 2, 3 czy 4 introwertykom nie zrujnują spotkania z pozostałą 30, a ekstrwaertycy będą mieli okazję poznać nowych ludzi.

Może nie zrujnują, ale na pewno negatywnie wpłyną na odbiór całości w mniejszym lub większym stopniu, natomiast brak trzech randomów ekstrawertycy praktycznie nie odczują, a przynajmniej tak mi się wydaje, nie wiem, mogę tu się mylić. Co jednak ważniejsze, postulaty że tak powiem jednej grupy, nie stoją w konfrontacji z postulatami drugiej.
Przecież osoby zamknięte, już nazywajmy rzeczy po imieniu, introwertycy, nie są przeciwko dochodzeniu do nakamy nowych osób, czego właśnie oczekują ekstrawertycy. Chodzi tylko o drobne przedstawienie się, przywitanie, nim dojdzie do bezpośredniego spotkania. Czy ta grupa, która no nie ukrywajmy, cierpi, jeśli takiego przedstawienia nie będzie, o tak wiele prosi?

Do tej pory też nie rozumiałem, jak może taki temat zniechęcać nowe osoby. Pojmowałem to raczej jak Szczery
Cytat: Odstraszać to powinno najwyżej te osoby, które i tak tego nie przeczytają bo ich tutaj i nie ma, bo nie chce im się z nami jakiegoś kontaktu poza imprezami utrzymywać.

Wypowiedź jednak kilku osób, zwłaszcza Zury rzuciła mi na to nieco światła. Że jedna grupa, po prostu się całkowicie zamyka na nowe osoby w nakamie, co tak naprawdę jest fałszywym przeświadczeniem, ale trudno kogoś o to winić.
Ja nie powiem, by nakama była zamknięta, ale tak jak w każdej grupie jakiś minimalny wymóg uczestnictwa w naszej społeczności winien po prostu być. Co ciekawe, osoby, które dawno go spełniły wcale tak tego nie widzą. Zangetsu mówi o sobie random, co jest totalnym nieporozumieniem przecież. Także to są bardzo interesujące wypowiedzi. Szkoda tylko, że tak cenne osoby czują się randomami, choć nie powinny.

Oczywiście zgodzę się też z Eikichim. Również poznałem i Adama i Grassa, obaj są sympatyczni i równe z nich chłopy, ale nie widzę ich w naszej paczce na tę chwilę. Adam pojawia się tylko na piwkonach i wokół Krakowa, stąd zna go nakamowa brać, ale ja praktycznie nie mam do niego dostępu. Był na sylwku u Darka, ale właśnie dla mnie "bezprawnie". To samo Grass, którego bardzo chętnie bym widział na CC, ale stałoby to w opozycji z moim sumieniem czy sprawiedliwym traktowaniem ludzi. Że Grass może, bo byłem na ogniskonie i go poznałem, ale inny to już nie, nie mówiąc że można by mi wtedy zarzucić rażącą hipokryzję.
Eikichi też, w mojej ocenie, słusznie zauważa, że na CC to chce się spotkać ze znajomymi, a nie tam ludzi poznawać, bo od tego są mniejsze spotkania, których po drodze jest x i trochę, ogłaszane publicznie na forum, gdzie każdy może się pojawić, wystarczy chcieć.

Ciekawy jest też przypadek Trafalgara, który gdy wypowiedział się w turniejach, zwrócono mu uwagę, że to jest temat tyczący CC. Rozumie się samo przez się, że w takim razie on tam wstępu nie ma.... Ktoś mi wyjaśni dlaczego? Do CC jest pół roku, pojawiały się tam osoby, które rejestrowały się i w maju. Bo nikt go nie zna w irl? Czyli teraz wyjście na piwo z kilkoma osobami stoi wyżej niż udzielanie się na naszym rodzimym forum? No chyba coś tu jednak jest nie tak. I nie chodzi mi, by forsować jego przyjazd na CC, bo gra w Tekkena, bo póki co ma kredyt zaufania i tyle, ale to jednak pokazuje pewien brak logiki, gdzie CC odchodzi od swojego głównego założenia, którym było poznawanie ludzi z forum w irl.

I w tym myślę cały wic. Dla mnie, Szczerego i może jeszcze kilku osób, CC to zjazd forumowy, dla wielu jednak CC to po prostu zjazd integracyjny i kumpla nie zaszkodzi wziąć. Nie znaczy to jednak, że większość nie ma racji, po prostu nie podoba mi się ten kierunek.

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.01.2016, 18:15 {2} przez Komimasa.)
25.01.2016, 18:11
Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 5,199
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Post: #48
RE: "Random" na tle nakamy - kim jest?
W ogóle jest gadanie, że "wszyscy byliśmy kiedyś randomami". Yyy, nie. Ja nie byłem. Zanim przyjechałem na CC miałem już z 1,5 roku udzielania się na nakamie za sobą, nie mówiąc o com.pl. Gdy przyjechalem na crewcon wjechałem w towarzystwo osób mi znanych, żadna z nich randomem nie była - z wyłączeniem Kachiguri, ale z nią wyszło bardzo spoko, zapewne dlatego że w przeciwieństwie do wielu późniejszych "randomów" pozostała w naszej społeczności na stałe. Więc generalnie to nie rozumiem tego założenia, że każdy był randomem, bo ne byl. Każdy był kiedyś nowy, ale to nie to samo.

[Obrazek: THQjwD2.jpg]

25.01.2016, 18:50
Return to top
Redrey Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,282
Dołączył: 26.03.2009
Skąd:
Post: #49
RE: "Random" na tle nakamy - kim jest?
(25.01.2016, 18:11 )Komimasa napisał(a): Oczywiście zgodzę się też z Eikichim. Również poznałem i Adama i Grassa, obaj są sympatyczni i równe z nich chłopy, ale nie widzę ich w naszej paczce na tę chwilę. Adam pojawia się tylko na piwkonach i wokół Krakowa, stąd zna go nakamowa brać, ale ja praktycznie nie mam do niego dostępu. Był na sylwku u Darka, ale właśnie dla mnie "bezprawnie". To samo Grass, którego bardzo chętnie bym widział na CC, ale stałoby to w opozycji z moim sumieniem czy sprawiedliwym traktowaniem ludzi. Że Grass może, bo byłem na ogniskonie i go poznałem, ale inny to już nie, nie mówiąc że można by mi wtedy zarzucić rażącą hipokryzję.

Widzisz Komi, sam teraz powiedziałeś, że chętnie widziałbyś Grassa na CC. Ja również. Poznałeś go, polubiłeś i jesteś w stanie za niego poręczyć że nic nie odwali, gdyby przyjechał na CC, bo to poczciwy spokojny chłop. Widzisz, chodzi o to, że są ludzie, którzy nie preferują kontaktu przez internet, albo nie mają na to czasu itd. Oni są w tym momencie poszkodowani. Żeby było jasne ja nie mówię, że każdy ma wziąć "swojego kumpla" ale osoby, które mają już jakieś obycie z nakamą, nie tylko lokalną ale ogólnie. Grass, pół nakamy na tych ogniskonach poznał, a Adam zna pewnie podobną ilość nakamy. Obaj podjęli jakieś tam wysiłki, poświęcali czas i pieniądze żeby się z nami spotkać, a przecież Grass by mógł Eikicziemu powiedzieć, że nie idzie na ognisko, bo mu się nie chce, albo że on tych ludzi to tak na prawdę nie lubi. Najgorsze jest to, że zapominacie ile osób tak zaczynało i że gdybyśmy się ograniczali tylko do forum, to nakama by na tym na prawdę dużo straciła. Nie było by takich osób jak Biza, Orzi, Biri, Golbat, Paxi, Pudel, Raikage, Dark itd. Jakby się nad tym zastanowić, to takich osób znalazła by się cała masa. Pomyślcie o ile uboższa była by nasza paczka gdyby nie to że zezwalaliśmy na takie wyjątki. Powiem więcej, część z tych osób, zanim stała się nakamą, była czyimś kumplem, dziewczyną, siostrą, bratem i nie znał ich NIKT, ani z forum ani z irl, a jednak się udało. Jeszcze raz podkreślam, teraz gdy nasza grupa jest już dość liczna, przyprowadzanie kumpla, którego zna jedna, trzy osoby, jest również dla mnie totalnie nie na miejscu. Ale wzbranianie się przed osobami, które starają się jakoś wbić w tą nakamę przez te lokalne warstwy i na prawdę sporo z nas już ich poznało, jest kompletnym bezsensem.

25.01.2016, 19:06
Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 5,199
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Post: #50
RE: "Random" na tle nakamy - kim jest?
Chyba istnieje.
Rdr, z tej twojej listy Orzi, Golbat i Pax randomami nie byli, bo dali poznać się już na forum zanim przyjechali.

[Obrazek: THQjwD2.jpg]

25.01.2016, 19:27
Return to top




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama