Aktualny czas: 20.09.2020, 05:48 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Bąki, gazy, pierdzioszki
Autor Wiadomość
okiren Offline
Soul Mama
Załoga Nakama

*
Liczba postów: 5,084
Dołączył: 23.11.2011
Skąd: Kanadowo
Post: #1
Bąki, gazy, pierdzioszki
Zajrzałam po dłuższej przerwie, patrzę po nowych tematach i widzę, że bardzo liberalnie się podchodzi ostatnio do tychże, więc NIC MI NIE ZROBICIE!
[Obrazek: Untitled.png]

Znacie wierszyk o czterych smrodach? Mama mnie nauczyła jak miałam 3 lata, każdy powinien znać:
Rozróżniamy cztery smrody:
Jest bąbelnik kąpielowy
Cichy bzykacz fotelowy,
Podkołdernik jadowity
I armatnik pospolity.
*kurtyna*

Bączury was śmieszą, czy oburzają?
Jak panna zasadzi obok was bombę, to czujecie zażenowanie, czy ganc pomada? A jak zrobi to facet?
Czy wasze cichacze też są zazwyczaj bardziej zabójcze niż purkacze i hukowce?
I czy w sumie wasze własne to wam tak nie do końca śmierdzą, a czasem to wręcz kontemplujecie walory zapachowe ("O łał, chyba coś we mnie zdechło! Jest moc!")
Spoiler :
Guilty.
Czy jesteś oburzony/-a od samego czytania tych pytań? W sumie to może to powinno być w kontrowersyjnych xD

Pierdy od małego mnie bawiły i bawią do dziś, szczególnie jeśli wytaczający okrasi to chichotem, albo komentarzem typu "ALE GRZMI!!! :O", "kotek gdzieś mruczy", albo w ogóle da palca do pociągnięcia czyniąc go wspólnym doświadczeniem. O pierdach mojego szefa pół forum już wie - towarzyszą mi codziennie i wciąż bawią, chyba, że wali przy klientach... wtedy to jednak wstyd. W oficjalnych sytuacjach niewolno.


A zakończę stwierdzeniem, że to jak swobodnie się czuję pierdząc przy kimś jest wyznacznikiem bliskości między mną a tą osobą (jak leżysz z nią pod kołdrą, waląc potwory, a ona nadal nie wyszła z sypialni, to wiedz, że to miłość!).

Zapraszam do dyskusji.

[Obrazek: lZA4kVo.gif]
11.06.2017, 03:40
Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 5,199
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Post: #2
RE: Bąki, gazy, pierdzioszki
Bardzo mnie krępuje jak mam gazy przy ludziach innych niż najbliższa rodzina, powstrzymuję się jak tylko mogę.
Przy rodzinie to tam nic, rzuca się zwykłe "przepraszam", jak ktoś pyta "za co?" to w odpowiedzi słyszy "zaraz się dowiesz" i wszystko jasne. No to jest jednak fizjologia, ma to każdy, i jeśli przy najbliższej rodzinie nawet nie można pozbyć się powstałych w procesie trawienia gazów, to przy kim można? :c Zresztą, jak to mówi mój szwagier "Lepiej żeby dziesięciu miało wąchać, niż jednego rozerwało".
Ale tak żarty hahaha, on pierdnął, hahaha, ale poszedł bączur, to mnie nie bawią :c Niemniej jednak jak jestem sam samiutki i wyjdzie jakiś porządny, przeciągły prrrrrruuuut to czuję się jakbym odblokował trofeum w grze na steamie czy konsoli - nic mi to nie daje, ale duma przez sekundę jest.
Przy ludziach to już takie niestety szczęście nie jest, ja ogólnie dużo myślę o tym co myślą o mnie ludzie, więc taki pierd społeczny to dla mnie mentalne samobójstwo :o

[Obrazek: THQjwD2.jpg]

11.06.2017, 04:24
Return to top
Nami Offline
Chrupkozaur
Redakcja Ohara

*
Liczba postów: 3,209
Dołączył: 09.03.2011
Skąd: Warszawa
Post: #3
RE: Bąki, gazy, pierdzioszki
Płaczę.
Bawią mnie bąki niezmiernie. Nic nie poradzę, to jest śmieszne :c aż muszę krótko z komórki napisać i dopiero wrócę spać.
Do dziś opowiadam historię jak mój brat w nocy tak walnął, że mało co piętrowe łóżko się nie rozsypalo, to było jak zioniecie smoka, zacne.
Ja robię bezzapachowo, lubię głośno. Im glosniejszy tym lepszy.

[Obrazek: 80Y7spE.jpg]
11.06.2017, 06:19
Return to top
Kotu Offline
I Oficer
Pirat

*
Liczba postów: 449
Dołączył: 07.09.2016
Skąd: Wioska z Tramwajami
Post: #4
RE: Bąki, gazy, pierdzioszki
A u mnie znanym wierszykiem jest:
"puszcze bąka niech się błąka
puszcze drugiego niech szuka pierwszego
puszcze trzeciego niech się bawią w łapanego"

Gazów zdrowotnie nie powinno się przetrzymywać, ja na szczęście mam takie, że nawet komuś prosto w twarz bym pierdnął i tak by nie poczuł. Wśród przyjaciół mamy taką metodę, że jak komuś się chce, to podaje drugiemu palec, by ten pociągnął go i spuścił z niego gazy ;P
Najlepsze są cichacze, wtedy każdy look na siebie i gra nerwów kto się przyzna Big Grin
PS. przyznać się, kto kiedyś próbował robić miotacz płomieni?Big Grin

[Obrazek: 205ee7p.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.06.2017, 09:10 {2} przez Kotu.)
11.06.2017, 09:03
Return to top
Stepi Offline
I Oficer
Pirat

*
Liczba postów: 497
Dołączył: 26.07.2010
Skąd:
Post: #5
RE: Bąki, gazy, pierdzioszki
(11.06.2017, 06:19 )Nami napisał(a): Ja robię bezzapachowo, lubię głośno. Im glosniejszy tym lepszy.

Patrz, a ja mam odrowtnie. Bezgłosnie, ale smróóóód jakby mleko miesiac stało. Jak jestem sam i walne jakiegoś smierdziela, to se śmiechne. Sam też lubie zapach swoich. Cudze są za słabe, wiec w wiekszosci gardze xD I nikt nigdy mnie nie oskarża bo Całe szczescie ze potrafie to kontrolować i zawsze ugram wystarczająco czasu zeby sie oddalic. Anglicy to są na wyższym lvlu. O ile mam wywalone, to angole potrafią se zrobic konkurs pierdzenia przy jedzeniu xD To tragedia ten naród.

[Obrazek: monkey.png]
11.06.2017, 09:32
Return to top
Gosen Offline
I Oficer
Pirat

*
Liczba postów: 417
Dołączył: 05.11.2009
Skąd: Poznań
Post: #6
RE: Bąki, gazy, pierdzioszki
Wole bekanie, mniej inwazyjne i częściej mi się zdarza, co teraz? Mam założyć nowy temat? Bardziej mnie oburza jak ludzie plują (szczególnie palący) na chodniki bo ciecz zostaje, a gazy się szybko ulatniają.

Na dworze dupa może, a reszta zależy od sytuacji. Do dwóch, trzech (znajomych) osób sobie pozwolę, potem już gorzej. Bekające i pierdzące dziewczyny muszą być ciekawe, bo łamią wszelkie zasady i to mnie kręci.

A tak poza tym natura, po prostu przy dużej liczbie osób gdyby było przyzwolenie społeczne dla każdego to wszyscy by na tym ucierpieli. Tymczasem jakość tematów na forum jest ostatnio... wakacyjna? Powoli zjeżdżamy do fekalno-fallusowego humoru, tak trzymać!

[Obrazek: Gosen.jpg]

Mistrz polecił unikać niepotrzebnych walek,
na świecie jest aż nadto, po co więcej kalek?
11.06.2017, 11:40
Return to top
Grigorij Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 3,461
Dołączył: 30.03.2009
Skąd: Super Bale Całą Noc
Post: #7
RE: Bąki, gazy, pierdzioszki

[Obrazek: vYg1BTA.png]
11.06.2017, 11:46
Return to top
SLAWO89 Offline
Drań
Załoga Nakama

*
Liczba postów: 925
Dołączył: 31.03.2009
Skąd: Pyskowice
Post: #8
RE: Bąki, gazy, pierdzioszki
Bąki sa ok, chodź niekiedy jak ktos jadem zapora to odruch wymiotny się nasowa, i wtedy lubię byc ostrzegany przez gazownika ze komorę próżnił.
Na kacu w pracy to niekiedy sam swoich znieść nie mogę, raz wszyscy z stanowiska uciekali w popłochu xD ale śmiechu przy tym kupa była Big Grin
11.06.2017, 13:06
Return to top
Eikichi Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,347
Dołączył: 31.07.2011
Skąd: San Escobar
Post: #9
RE: Bąki, gazy, pierdzioszki
Mnie samego czasem rozbawi jak walnę takiego potężnego huczybombura. Ale podobnie do Szczerego, swoich gazów nie wstydzę się tylko przy rodzinie, ewentualnie przy najbliższych, a i tak zawsze przeproszę.

Wydaje mi się, że na naszych nakamowych spotkaniach nie jeden raz poszedł jakiś cichacz xD.

[Obrazek: sygnajpg_qnexeaw.jpg]
11.06.2017, 14:33
Return to top
Nami Offline
Chrupkozaur
Redakcja Ohara

*
Liczba postów: 3,209
Dołączył: 09.03.2011
Skąd: Warszawa
Post: #10
RE: Bąki, gazy, pierdzioszki
Ja to czasami i głośne słyszałam.
A raz przez pół nocy ktoś jadowite puszczał Sad

[Obrazek: 80Y7spE.jpg]
11.06.2017, 14:36
Return to top




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama